Blogi turystyczne Gdzie na Wakacje z dzieckiem?
Zakładki:
Blog > Komentarze do wpisu

Bytów i okolice

Opętani wrześniowo-szkolnym szałem w końcu wyrwaliśmy się z Trójmiasta-pierwszy raz po wakacjach. Pogoda nie rozpieszczała przypominając, że bliżej już do chłodów jesieni niż do letnich upałów. Tradycyjnie, słońce wyszło, gdy tylko wsiedliśmy do samochodu ruszając w drogę powrotną do domu...

Tym razem odwiedzamy Bytów, a dokładniej bytowski zamek. Dzieci są całkowicie zaskoczone faktem, iż nie pozostały z niego smętne ruiny, tylko to "Prawdziwy Zamek". I faktycznie- po wizytach w Olsztynie pod Częstochową czy w Krzysztoporze jak najbardziej mają prawo sądzić, że ze wszystkich zamków niewiele już zostało. I dobrze w sumie- dzięki temu wciąż odkładana wycieczka do Malborka zrobi pewnie piorunujące wrażenie!na zamku w Bytowie

Tymczasem spokojniutko obchodzimy całe jedno skrzydło, przeznaczone teraz na muzeum etnograficzne. Jesteśmy pod wrażeniem wiedzy Paskudników- a oni są dumni jak pawie, że rozpoznają nazwy i przeznaczenie znakomitej większości przedmiotów. Nowością są tym razem chyba tylko klumpy, których zastosowania nie mogli odgadnąć.na zamku w Bytowie

Dalej jest już ciężej- dzieci utykają przed wejściem na typowe schody zamkowe- wąskie, kręte i ciemne. Właściwie, to już chyba możemy wracać... a może jest inne przejście... tam na pewno są duchy... coś, co dorosłym wydaje się zwykłym przejściem, dla kilkulatków stanowi nie lada wyzwanie i walkę z panicznym strachem! W kolejnej sali leży kościotrup- kto ma odwagę doń się zbliżyć???

Całości dopełnia zbroja rycerska- jedynie Tadzio odważył się wziąć do ręki miecz i zapozować do zdjęcia.na zamku w Bytowie

Tym bardziej więc obawiamy się, jak dzieciarnia zareaguje na drugą część programu- inscenizację odsieczy wiedeńskiej, odbywającą się w Brzeźnie Szlacheckim. odsiecz wiedeńska

Nasze obawy okazują się słuszne- po pierwszych salwach armatnich Jadzia ląduje za maminymi plecami, Tosia niemal rzuca się do ucieczki, a Tadzio zaciekle zatyka uszy. Całe szczęście udaje nam się przywrócić spokój i hałas nie przeszkadza już tak bardzo podziwiać kolejne szarże husarii i regimentu Kaszubów służących wiernie Sobieskiemu.odsiecz wiedeńska

Kiedy tylko docieramy do domu, z zakątków szuflady zostaje wyjęta cała armia starych żołnierzyków, którzy przez kolejne godziny i dni muszą raz za razem pokonywać armię turecką, pogrążając biednego Kara Mustafę . Przy wydatnej pomocy glinianej armaty, zakupionej za 6 złotych w zamkowym muzeum...odsiecz wiedeńska

środa, 19 września 2012, aldona_t1

Polecane wpisy